Richard Burns Rally
Gra, która miała swoją premierę w 2004 roku, pomimo to jest liderem, jeśli chodzi o symulacje rajdowe. Główny atut tej gry to przede wszystkim niesamowicie realne odwzorowanie zachowań samochodu. Nikt do tej pory nie potrafił tego tak perfekcyjnie dopracować. Było wiele tytułów, które próbowały naśladować to, co się dzieje na trasach rajdów, lecz jak do tej pory to się udało tylko w RBR. Po zainstalowaniu gry z niecierpliwością oczekiwałem na pierwszy odcinek specjalny. Pedał gazu do dna i ogień. Auto zatańczyło i do przodu. Jednak pierwszy zakręt nieco ostudził mój zapał, zwyczajnie wypadłem z trasy. Jak to możliwe? W żadnych wcześniejszych symulacjach nie miałem większych problemów z opanowaniem auta. No nic, jedziemy dalej. Kolejny zakręt i dzwon. Wycofałem się i rozpocząłem szkołę jazdy. Dopiero tam zrozumiałem, że ta gra jest zupełnie inna od pozostałych tego typu. Umiejętne operowanie pedałem gazu, szybkie manewry kierownicą, balans auta, hamowanie przy dojeżdżaniu do zakrętu, poślizg w zakręcie – to wszystko trzeba opanować, jeśli chcemy pograć i rzecz jasna liczyć się w klasyfikacji generalnej. Kolejna świetna sprawa to poziom uszkodzeń auta. Trzeba być naprawdę skoncentrowanym i doskonale opanować samochód, aby na pierwszym odcinku nie zakończyć rajdu. Kolejny plus to możliwość ingerowania w ustawienia auta oraz sprawdzenia co i w jaki sposób wpływa na naszą jazdę. Można długo wymieniać, ale nie o to chodzi. Zapraszam na jeden odcinek specjalny, a każdy zrozumie, o czym mowa.