UFC Undisputed 2010 !

UFC Undisputed 2010 !

Edycja UFC 2009 została świetnie przyjęta przez branżowe media oraz samych graczy i z miejsca stała się najlepszą pozycją traktującą o mieszanych sztukach walki Mixed Martial Arts(MMA). Świadczą o tym zarówno świetne wyniki sprzedaży – w ciągu pierwszego miesiąca po premierze tytuł znalazł ponad milion nabywców – jak i otrzymanie licznych nagród, w tym między innymi uznanie UFC 2009 najlepszą grą walk MMA podczas zeszłorocznej imprezy Spike Video Games Awards. Nie dziwi więc fakt, że wydawca, firma THQ, postanowił rozwinąć dochodową serię i ponownie zlecił japońskiemu producentowi Yuke’s stworzenie kontynuacji. Czy jest ona lepsza od poprzedniej wersji UFC?

Jednak Tak . Do drugiej części  UFC autorzy podeszli profesjonalnie i zamiast sprzedawać dwa razy ten sam produkt, co często ma miejsce w przypadku gier sportowych, postawili na ulepszenie słabszych elementów i wprowadzenie nowych. UFC 2010 powinno zatem przypaść do gustu wszystkim fanom walk MMA.

http://www.youtube.com/watch?v=2bBT3ANWZLQ

Podstawy samej walki nie przeszły większego ulepszenia. Sterowanie nadal jest intuicyjne i dość łatwo je opanować. Lewy analog służy zatem do przemieszczania się zawodnika, prawy odpowiada za różne czynności zależne od pozycji walczących (na przykład za wejście w klincz w stójce albo za zmianę ułożenia ciała w parterze), a klawisze z prawej to dwa rodzaje kopnięć i uderzeń rękami. Do tego dochodzą klawisze z górnej części pada, przy pomocy których możemy wyprowadzać nietypowe ciosy i ruchy wykańczające. Sama liczba technik ataku i obrony jest bardzo duża, dlatego zabawę z UFC 2010 najlepiej rozpocząć od treningu i nauczyć się chwytów , tricków itp.. Zainteresować się nim powinni nie tylko gracze niemający do tej pory do czynienia z podobnymi produkcjami, ale również starzy wyjadacze, ponieważ do rozgrywki zaimplementowano kilka nowych rozwiązań.

Wprowadzenie w podstawy walki zostało podzielone na dwie części i niestety jest trochę  nudne. W pierwszym trybie możemy po kolei zapoznać się ze wszystkimi postawami oraz rodzajami ataków i obron. Najpierw oglądamy krótką animację wraz z opisem i klawiszologią, a następnie sami próbujemy wykonać daną akcję. W drugiej części treningu stajemy naprzeciwko sparing partnera, określamy jego zachowanie (na przykład, czy ma się skupić tylko na walce w stójce, czy też ma dążyć do klinczu) i próbujemy wykorzystać poznane wcześniej techniki w praktyce. W starciach treningowych brakowało mi jednak jakichś ciekawszych rozwiązań, które mobilizowałyby grającego do lepszego opanowania garnituru ciosów. Oczywiście kilkakrotne przebrnięcie przez trening spowoduje, że nawet największy słabiak wyuczy się w niezłym stopniu różnych technik, jednak sama nauka jest, niestety, procesem dosyć żmudnym i niezbyt interesującym.Prawdziwa zabawa zaczyna się w momencie, kiedy zawodnicy wchodzą do tak zwanego oktagonu, czyli klatki. Szalejące trybuny, głosy komentatorów i buńczuczne zachowania walczących świetnie zagrzewają do boju. Potem jest już tylko lepiej, bo po pierwszym gongu w UFC dosłownie wciąga się na długie godziny. Po zakończeniu jednego pojedynku nabiera się ochoty na kolejny – po to, aby się zrewanżować, czy też, żeby wypróbować nowe ciosy albo przetestować nowego zawodnika. Duża w tym zasługa jeszcze bardziej dopracowanego systemu walki.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.